Narciarski odlot

To, że Norwegia nie posiadała największej na świecie skoczni narciarskiej był dla wszystkich mieszkających w tym kraju osób solą w oku. Welikanka ze słoweńskiej Palenicy do niedawna uznawana była za największy obiekt, na którym odbywały się loty narciarskie. Większym prestiżem cieszyła się także skocznia mamucia w niemieckim Oberstdorfie. Niemniej okres, w którym  Skandynawia była z tego powodu smutna jest już za nami.

Na dzień dzisiejszy największa na świecie jest skocznia narciarska Holmenkollen, która po przebudowie pozwala nie tylko skakać na nartach ale wręcz szybować i odlatywać. Jeszcze niedawno notowało się zawodnikom przekroczenie bariery 100 metrów, do dzisiaj wylicza się wszystkie skoki powyżej 200 metrów a skocznia w Oslo pozwala oddawać spokojne i bezpieczne skoki na odległość ponad 250 metrów.

Sporty zimowe w Skandynawii mogą znów się szczycić największym rozmachem. Duma Norwegów rozpiera tym bardziej, że nowa skocznia narciarska Holmenkollen jest częścią kompleksu skoczni wchodzącego w skład ośrodka sportów zimowych stanowiącego dzielnicę Oslo. Wśród Skandynawów istnieje naturalna rywalizacja o prymat sportowy a nowy mamut jest mocnym argumentem na norweską supremację.

 

Dodaj komentarz